Trwają prace nad stroną, więc przepraszamy za opóźnienia w ocenianiu i inne niedogodności. Zaległości nadrobimy jak najszybciej!
-opis siebie, na wzór zamieszczonych w dziale o nas.
-ocenę dowolnego bloga z kolejki Glavessy czy też Panny Nikt.
10.
czwartek, 23.lipica.2009
Adnotacja Prawnicza Tresci Ponizszej:
Lady Bolleyn dla Thirst.
Punktacja ogolna: 79.
Data: 23 lipca 2009r.
Godzina: 18:21 strefy czasowej '0'
Dobry wieczor, Ladies&Gentelmen. Tak tak, oto Bolleyn powraca do lask tlumu. Po dosc dlugiej nieobecnosci, to prawda, musicie jej jednak wybaczyc. I tak pisze jak widac, na dziwnej, angielskiej klawiaturze, bez szans na wspanialy wynalazek, jakim sa polskie znaki... Czesc, napisana jeszcze przed wyjazdem, bedzie je zawierac. Czesc druga, niestety nie, ale mam nadzieje, ze autorka ocenianego bloga wybaczy mi ta drobna niedogodnosc.
Piszac jedna z ocen, powiedzialam, ze mam ochote na opowiadania typu twincest, itp. I mam. Ponadto, bardzo przypadlo mi do gustu. Wiec teraz troche zupelnego odejscia od oceny: czy moge prosic o informowanie o nowych czesciach na www.bloody-moon.mylog.pl? Bylabym bardzo wdzieczna. Chyba, ze obrazisz sie na ponizsza ocene...
Prosze, abys wybaczyla mi rowniez wszystkie stosowane w ponizszym tekscie zdrobnienia. Nie wiem, co mnie naszlo. Zapewne byl to nadmiar serotoniny...
1.Wygląd[16/20pkt]
Grafika ładna i bardzo dobrze zrobiona. Pasujący avatar. Wyraźna czcionka. Podoba mi się również kolorystyka szablonu. Wszystko zgrane i dopięte na ostatni guzik. Pozwolisz, że nie napiszę więcej? I tak nie mam przecież żadnych uwag...
Kilka punktow wcieklo z powodu patternu i linii laczacych go z szablonem. Przejrzałam tez inne szablony i dużo bardziej przypadła mi do gustu wersja druga, i tamtą wolałabym obejrzeć na stronie.
2. Treść[55/70pkt]
- ogół[4/5pkt]
Podoba mi się. Jakie to monotonne. Dwa punktu za sama postac Draco Malfoya (tak, ogladalam szosta czesc Harry’ego Pottera i coz...). Dobrze. Juz jestem powazna. Temat jest w porzadku, ale trzeba bylo cos z tym zrobic. Tobie sie udalo. Spojna, ladna historia ze zwrotami akcji, opisami, calkiem niezle stylistycznie... Wiesz, droga autorko... mam nadzieje, ze lubisz byc chwalona. Jezeli nie... musisz poczytac dalej.
- fabuła i akcja[18/20pkt]
Szczerze powiedziawszy, podzial na te wszystkie podpunkty oceny czasami mnie irytuje, bo zaczelam o tym pisac w ogole. Bardzo ladna ‘’rozpietosc czasowa’’, jezeli moge to tak okreslic. Wszystko spojne i poukladane, nie gubie sie w tym, co czytam. Rozdzialy roznia sie od siebie dlugoscia, ale, trzeba przyznac, ze konczone sa w dobrym momencie. Czytelnik czuje niedosyt i czeka na wiecej. opisy sa zgrabnie wplecione w dialogi, dzieki czemu akcja ani nie przeciaga sie w nieskonczonosc, ani nie dochodzi do nieprzyjemnie zawrotnego tempa.
Co do fabuly... Jeden. Nie wiedzialam, ze w Hogwarcie jest tylu gejow. Momentami az ich za duzo, kiedy opisujesz podboje Vincenta. Dwa. Czasami nie podoba mi sie podejscie Draca do... pewnych spraw. Uwazam, ze powinien byc bardziej wyniosly i otwierac sie bardziej powoli, jezeli juz ma zmieniac orientacje...
- bohaterowie/dział „o mnie”[7/10pkt]
Działu „o mnie” nie dostrzegłam, mimo to bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie studium nad psychiką głównego bohatera, w które może zabawić się czytelnik. Postaci podobają mi się również dlatego, że widać w nich nie tylko pomysł, ale i jego doszlifowanie. Siedem, zgoda?
- świat przedstawiony[8/10pkt]
Obcinam, poniewaz uwazam, ze stac cie na wiecej. Opierasz sie na swiecie calkowicie stworzonym przez innego autora, choc, to prawda, dodajesz mu wiele... hmm, okreslmy to mianem ‘nietypowego kolorytu’, za pomoca lekkich i latwych opisow miedzy dialogami. Czasami wydaje mi sie, ze na ich poczatku powinien znalezc sie ogolny opis sytuacji i miejsc, ale rozumiem. Opowiadanie nie dla laikow, ale dla fanow Pottera. Dlatego osiem.
- kanon[5/5pkt]
Cóż. Rzadko spotyka się opowiadania o tej tematyce. Tym bardziej na takim poziomie. Zresztą, nawet jeżeli czytałam gdzieś takie teksty, zwykle narratorem bywa Draco, a nie jego partner. Daję więc pełną liczbę punktów.
- styl[8/10pkt]
Styl bardzo lekki i przystępny, poza tym, podobały mi się przenośnie. Ładne i przemyślane, dobre porównania dają naprawdę dużo.
- błędy[4/10]
Zaczynaja sie schody...
PROLOG:
narazie - proponuję jednak oddzielnie.
pewnie o nim słyszeliście, a jak nie... - a jeślinie.
ot, zwyczajny nastolatek ze swoimi głupawymi problemami godnymi nastolatka. - może godnymi swojego wieku? Dwa razy nastolatek to lekkie przegięcie jak dla mnie.
no prawie - przecinek po „no”
”normalna” dałabym bez cudzysłowu.
chce się z tym ukrywać - chcę się z tym ukrywać.
wole - wolę
ROZDZIAŁ I:
cholerną woda - cholerna.
ja dostaje dziurawy kociołek - dostaję
musze - również brakujący ogonek.
opcje pierwszą - opcję
obnażając swoje wdzięki - jestem kobietą, ale nie mam bladego pojęcia, jak można je obnażać. Prezentować, albo coś w tym stylu, ale obnażać? Pierwsze słyszę.
zapytałem zszokowany obrotem sytuacji. - przecinek po „zapytałem”.
Ten nic nie odpowiedział. - A nie mógł po prostu nie odpowiedzieć? Po co dwa pierwsze słowa? Jedynie niszczą stylistykę.
ROZDZIAŁ II:
nie doceniają cichy i spokoju. - chyba „ciszy i spokoju”.
Sami są nie są zdolni chyba do niczego. - przynajmniej jedno „są” za dużo. Wyrzuciłabym to pierwsze, na marginesie.
nie łatwo - łącznie.
niż cały dobytek, połowy osób które znam. - bez przecinka po „dobytku”.
Potter i jego święta trójca. - może nie orientuję się w tematyce potterowskiej tak dobrze, jak Ty, ale, o ile się nie mylę, świętą trójcą byli: Harry, Ron i Hermiona. Jakim cudem może być więc Potter plus trzy?
Parę miejsc dalej siedział chłopak, którego spotkałem wczoraj w nocy. Gestykulując energicznie, tłumaczył coś dziewczynie siedzącej obok. - powtórzenie „siedzieć”.
podążyłem na krótkowłosą do wyjścia. - ojoj. To brzmi dwuznacznie. Ale chyba będzie „za krótkowłosą”.
przewiduje - ĘĘĘĘĘ!!!
ROZDZIAŁ III:
nie przewiduje - trochę mnie to irytuje, czyli brak ogonka.
Może nie tyle co nie miałem zamiaru, ale postanowiłem się powstrzymać. - masło maślane. Może jednak: nie tyle nie miałem ochoty?
to kiedy idziemy do lasu? - z wielkiej, to początek zdania.
boje - WRR.! Jednym słowem, ogonek.
przyjście tu, to był głupi pomysł. - bez przecinka.
ROZDZIAŁ IV:
Zza gęstej mgły opadającej na cmentarz dostrzegalne były ostatnie promienie słońca, które jak co dzień znikało za rozległym horyzontem. - po pierwsze stylistyka jest nieładna. Po drugie, od kiedy to mgła opada słonecznymi wieczorami?
aż z zakazanego lasu. - Zakazany Las jest nazwą własną. Piszemy wielką literą.
Nienawidzę jak ktoś się nade mną rozmydla. - po pierwsze, przecineczek po „nienawidzę. Po przecineczku lepiej brzmiałoby „kiedy”, zamiast „jak”.
wyraźnie żądające podania - wyraźnie żądając. Bo to chyba on żądał, a nie to niedobre spojrzenie...
odpowiedziałem nie mając najmniejszej ochoty - przecinek po „odpowiedziałem”.
ROZDZIAŁ V:
sprawiając że przypominał on bliskiego kuzyna Draculi. - bez „on”.
Cholera jasna, jeszcze pół godziny przede mną. – stwierdziłem z żalem - nie wiem, co to jest. Jeżeli myśl, kursywą ją, a resztę zdania po przecinku, jeżeli wypowiedź, gdzieś zapodział się pierwszy myślniczek. O niepoprawności dialogów potem.
zapytam jak się czuje - przecineczek po „zapytam”.
zatroskany o twoje zdrowie - może się po prostu „o nie troszczę.
daje słowo. - zgadnij, czego mi brakuje. Tak. DajĘĘĘ.
powiedziałem krótko siadając naprzeciwko niego. - przecineczek po „krótko”.
jakich proporcjach je mamy doładnie zmieszać. - mamy je, a dotego usunęłabym „dokładnie”
spisz to na kartkę czy coś. - przecinek po kartce.
słyszałem co o tobie mówią. - przecinek po „słyszałem”.
Uważasz że jesteś jakiś Apollem - dwa błędy w jednym zdaniu. Po pierwsze, przecinek po „że”, po drugie, jakimś, zamiast „jakiś”.
ROZDZIAŁ VI:
rozpamiętuje - tak, to ogonek.
Ukierunkuje - to samo. Mnie też zaczyna się nudzić ;p.
nie uczesane - łącznie, to przymiotnik.
posuwanym przez jakichś osiłków. - znaczek zapytanka na końcu zdanka.
Próbuje - brak „ę”.
ROZDZIAŁ VII:
ślingonów - „a cóż to takiego?!”, czyli, po pierwsze Ślizgonów, po drugie, jak wskazałam, wielką literą.
Draco Malfoy się najzwyczajniej w świecie szczerzył. - Najzwyczajniej w świecie się szczerzył. Nie taka kolejność, czyli stylistyczny.
Hu hu. W tym jedynie dwa.
ROZDZIAŁ VIII:
Dokuczał mu jak zwykle palący ból - przecinki przed i po: „jak zwykle”.
Voldemort rzadko pozwalał sobie na ten gest - pytanie tylko, czy śmiech jest gestem? Proponuję zastąpić odpowiedniejszym słowem, choćby takim jak: zachowanie.
Chłopiec Który Przeżył - nawet przy tak wzniosłym tytule nie zapominajmy o zasadach interpunkcji! Przecinek przed: „który”.
gryfonowi - z wielkiej literki.
zgniło-zieloną - bez myślniczka.
No i oczywiście – Czy po szkole chodzi już plotka, że całowałem się z Reissem? zamiast myślniczka dwukropeczek, a potem mała literka.
ślizgonami - znów z wielkiej.
- do rzeczy! - tak, tak! Wielka literka.
Dobra, raz kozie śmierć, - zamiast przecineczka, kropeczka.
Dumbledora - o ile się nie mylę (przyznaję bez bicia, specjalistką nie jestem), Dumbledore’a.
Metodę pozostawiamy do wyboru już tobie. - wyjęłabym „już”.
Prawie ani razu nie spojrzałeś mi dziś w oczy. - chwilkę. PRAWIE ani razu? Czyli jednak raz, albo dwa? Albo: ani razu, albo: prawie nie patrzyłeś. Trzeba się zdecydować.
ROZDZIAŁ IX:
szybkim , pewnym siebie ruchem - bez spacji po „szybkim”.
duszy, ujrzy światło dzienne - bez przecinka po „duszy”.
Blondyn jest mi równy wzrostem - całe opowiadanie jest pisane w czasie przeszłym, rzuca się więc w oczy niespójność (czyli „blondyn był mi równy).
które za każdym razem kiedy w nie patrzyłem - przecinek po „które”.
ślizgona - Duża literka!!! (tonem okrzyku z meczu).
Oniemiałem słysząc te słowa. - przecinek po „oniemiałem”.
jakimi były „możecie już iść” - moim skromnym zdaniem dwukropeczek po „były”.
gryfonów - również wielka literka.
Malfoyu, wywołuje na mojej twarzy - bez przecinka.
rozpamiętuje - zgadnic, co to? Tak tak, to brak „ę”!
Wzrok błądził mu bezwiednie. - wzrok sam chyba nie potrafi bezwiednie błączić. Ewentualnie można „błądzić wzrokiem”...
która mimo iż starała się zachować spokój - prze-ecinek po która!
zachowywał się jak gdyby nic się nie stało. - przecinek przed „jak”.
Jedyne co odbiegało od normy - i po „jedyne”.
ślizgona - przecież już wiesz, o co chodzi, czyż nie?
ROZDZIAŁ X:
Severus Snape się spieszył. A było to dla niego niezwykle rzadkie. - albo łączymy dwa zdania przecinkiem, albo usuwamy „a”.
Pospiech jest taki prostacki. - po pierwsze: „pośpiech”, po drugie, znów niespójność czasowa, czyli „był taki prostacki”. To samo tyczy się następnego zdania.
nadzieje, że wyczuje - podwójny brak „ę”.
ale niestety to nielegalne. - moim zdaniem (jeżeli się mylę, nie poprawiaj) „niestety” jest tu wtrąceniem. Przecinek następuje wtedy przed i po.
ślizgonowi. - wiesz, gdzie jest błąd, wypisuję, by ułatwić Ci poprawianie.
Jeszcze jedno. Wybacz, ale nie chciało mi się wypisywać tego przy każdym błędzie. W dialogach, jeżeli zdanie wypowiedziane kończy się kropką, po myślniku stawiamy wielką literę. Po wykrzykniku, znaku zapytania, lub jeżeli zdanie kończy się bez żadnego znaku – mała litera.
Tak. Naprawdę to zrobiłam. Wypisałam trzy strony błędów.
Najgorsze dla mnie, ale najlepsze dla Ciebie: wiekszosc to jakies literowki, ktore wychwycilo to moje drogie, bystre oko estety.
3. Wrażenie Końcowe[9/10pkt]
Ta rubryka istnieje dla podsumowania. Napisalam juz, co lubie, a czego nie. Daje ci to... chwila, zaraz sprawdze... Hmm. Jestes wiec ‘’Zagubiona we mgle’’. Szkoda, bo to wszystko przez te bledy. Gdyby nie to, byloby pudlo wyzej. Skromna jest wiec moja rada na przyszlosc: czytaj, sprawdzaj, poprawiaj, tudziez znajdz kogos, kto bedzie robil to za ciebie.
Pozdrawiam.
Lady Bolleyn.